Stowarzyszenie Projekt Brwinów świętuje dziś urodziny! Dokładnie dwa lata temu, w wieczór Święta Niepodległości spotkaliśmy się - grupa osób, które miały już mniejsze lub większe doświadczenie w działaniach społecznych i które chciały połączyć swoje siły, by działać skutecznie: Arkadiusz Kosiński, Agnieszka Wilk, Adrianna Olczak, Waldemar Olczak, Dorota Kosińska oraz Mirka Kosiaty - to założyciele Stowarzyszenia Projekt Brwinów.



Już wówczas mieliśmy plan działania: temat budowy przedszkola, temat bezpieczeństwa na drogach, dziedzictwo historii, a nawet postanowienie "zrobimy kiedyś w Brwinowie grę miejską!" i wiele innych spraw ... O tym rozmawialiśmy już pierwszego dnia, tak się zaczęło. Rzeczywistość czasami zaskakiwała nas bardzo pozytywnie: ponad 200 osób, które przyszło na pierwszą grę miejską "Brwinów 1939", skuteczność działań patrolu drogowego (zbudowane bezpieczne przejście dla pieszych przy ZS nr 1), niesamowita energia ludzi, którym chce się działać dla dobra gminy (powstał projekt przedszkola po północnej stronie Brwinowa, obecnie powstaje projekt zagospodarowania pałacu Wierusz-Kowalskich na potrzeby ośrodka kultury), zaangażowanie nowych członków i jeszcze większej grupy sympatyków, niezwykle życzliwe recenzje naszej książki "Miasto Brwinów: 60 lat minęło", druga gra miejska, ponad 2 tysiące zwiedzających na wystawie kolejek... Długo można wymieniać!

Czasami musieliśmy przyznać, że społecznicy nie mogą wszystkiego. Decyzyjność leży po stronie władz. Wymóc można dużo, ale np. nasz projekt przedszkola po północnej stronie Brwinowa nie został wykorzystany - a przedszkola jak nie było, tak nadal nie ma nawet przetargu na projekt... Przy ZS nr 1 powstają boiska, ale z krótką 100-metrową bieżnią, zamiast bieżni dookólnej, która była w projekcie, jaki przedstawiliśmy Urzędowi Gminy... Powstają tam korty tenisowe, a nie ma miejsca na rolkowisko, na które od lat z utęsknieniem czekali rolkarze z klubu "Kobra Brwinów"... Znów długa lista.

Długo też moglibyśmy wspominać, te wszystkie akcje, godziny spędzone na przygotowaniach i realizacji naszych projektów. Było tego tyle, że choć na stronie internetowej piszemy sporo, to jednak i tak jest to niewielka część tego, co robimy - bo więcej u nas działania, niż gadania. Wynagrodzenie? Materialnie - żadne. Naszą największą nagrodą jest ogromna satysfakcja, radość z sukcesów, możliwość urzeczywistniania naszych celów. Też długo by wymieniać, ile każdemu z nas dała praca w Stowarzyszeniu...

Życzmy sobie byśmy w zdrowiu, szczęściu żyli
I w Stowarzyszeniu plany swe spełnili!

Poleć to